10.10.08
Hands Held High Unofficial Video

Pod tym adresem możecie oglądać video do utworu ''Hands Held High'' zrobione przez jedną z fanek LP. Sam Mike napisał o tym na swoim blogu. Nic dziwnego, teledysk to kawał dobrej roboty.

10.09.08
WID w GH4

Po tym adresem możecie zobaczyć jak prezentuje się na żywo gra Guitar Hero 4 z "What I've Done" na pokładzie. Co prawda tylko kawałek, a "wokalista" wyje, ale zobaczyć warto.

08.09.08
LPU nadal drożeje

Z przykrością muszę poinformować wszystkich zainteresowanych, że dolar nieprzerwanie pnie się w górę i jego kurs spowodował kolejne podwyżki kont LPU. Na LPU.pl ceny kształtują się teraz tak: 40, 90 i 115 zł.

 
 
     
Linki - sklep ROCKMETALSHOP.PL koszulki bluzy glany trampki rock metal punk emo gothic



Lonely Dreams - Nana Darkman Fanclub
 

Recenzja Meteory z muzyka.onet.pl

Dwa lata temu zachwycili cały świat debiutanckim albumem "Hybrid Theory". Rozszedł się on w ilości ponad 13 milionów, w tym prawie osiem kupili Amerykanie, w Polsce zaś krążek osiągnął status platyny.

24 marca dostaliśmy od grupy długo oczekiwany drugi LP z tytułem "Meteora". To 12 wyjątkowo udanych kompozycji, tego najlepszego obecnie na świecie nu-metalowego zespołu. Proszę sobie jednak wyobrazić, że całość zamyka się w niewiele ponad 36 minutach. Jest to jednak świadectwo, że mamy do czynienia z wyjątkowo szybką i ostrą muzyką. A chłopaki młucą jeszcze więcej niż przed dwoma laty. Tu już jest znacznie bardziej dosadnie i drapieżnie. Gitarowe riffy wręcz wgryzają się w bębenki, ale nie pustoszą słuchu lecz pozytywnie nań oddziałują. Myślę, że grupa zbliżyła się stylem do pierwszych dwóch albumów prekursora gatunku, zespołu Clawfinger.

Chester Bennington jest odpowiedzialny za pełne uczuć i nawet momentami delikatne wokale, natomiast praktycznie w każdym nagraniu wspomaga go drugi wokalista, Mark Shinoda. Obecność scratchów to zasługa rewelacyjnego Dj Joe Hahna. Nu-metal to właśnie połączenie ostrych sekcji rytmicznych z melodyjnością okraszoną rapem. Producent płyty to Don Gilmore, czyli "stara miłość nie rdzewieje", a właśnie dzięki jego pracy otrzymaliśmy tak dobry materiał.

Na pierwszego singla wybrano "Somewhere i belong" ale to na pewno nie jest wiodący utwór na płycie. Doskonałe kompozycje to "Hit the floor" - świetny rwany rytm, "Easier to run" to murowany hit w stylu do jakiego Linkin Park przyzwyczaił nas przed dwoma laty. Nie inaczej dzieje się z "Breaking the habit" - kolejna propozycja na szczyty list przebojów (to także mój prywatny typ). W "Faint" obecne są charakterystyczne smyczki, brzmiące tak jak gdyby przygrywała na nich grupa naćpanych chłopaków. W połączeniu z porządnym gitarowym grzmotem, daje niesamowity efekt.

Polecam także leniwie rozpoczynający się "From the inside", z fortepianem a la Ennio Morricone oraz najbardziej hip-hopowy na krążku "Nobody's listening". Nie ukrywam, że podobne klimaty w wykonaniu grupy lubię najbardziej.

Na koniec też rarytasy, bo najpierw rewelacyjnie zagrany instrumental "Session" z fantastycznie przefiltrowaną elektronicznie perkusją a całość wieńczy równie atrakcyjna pieśń "Numb".

Łącznie na 12 kompozycji (plus intro "Foreword") do obowiązkowego i natychmiastowego grania polecam dziewięć kompozycji. Najlepiej zaś album mieć w swoich zbiorach. Obecny rok może właśnie za sprawą "Meteory" należeć do Linkin Park. 'Ostra jazda bez trzymanki" także dla tych, co metalu nie słuchają. Grupa dobrze wie, jak balansować w jego okolicy. To na pewno bardziej wyrazisty album od debiutu, szkoda tylko, że tak szybko się kończy.

Dla fanów grupa przygotowała na cd prezentację multimedialną, wygaszacze ekranu oraz link strony internetowej z video do singlowego nagrania.

  do góry